Dołącz do nas

Przestrzeń Miejska

Autor Kaczmarski Mikołaj
Autor Kaczmarek Jan M.

Melodyjny tryl ropuch płynący z fontanny miejskiej

Dekoracyjny staw w parku K. Marcinkowskiego w centrum Poznania – w latach 90. populacja ropuch liczyła ponad 100 osobników dorosłych – obecnie status gatunku jest niepewny. Główną przyczynę zaniku upatruje się w zabudowaniu korytarza ekologicznego łączącego zbiornik z siedliskami lądowymi w obrębie terenów kolejowych

Walory dźwiękowe wpływają na podświadome wartościowanie otaczającego nas krajobrazu: wolimy przebywać tam, gdzie słyszymy przyjemne dźwięki. Do tych kojących odgłosów przyrody mogą należeć także dźwięki wydawane przez płazy. Chociaż pierwszym skojarzeniem będzie zapewne głośny rechot żab zielonych (czasem zbyt głośny i denerwujący!), to w tej grupie zwierząt są też bardziej melodyjni wykonawcy, np. ropuchy zielone. Melodyjny tryl ropuch dobiegający z fontanny miejskiej to nie żart, a prawdziwy – choć coraz rzadszy – widok. Ropuchy zielone w samym środku śródmiejskiej sadzawki to nie jedna z plag egipskich, ale wytrawni śpiewacy będący przeciwwagą dla uciążliwego hałasu naszych miast. Dla laika delikatne ­TRiRiRiRiRiRiRiiiiiiii wydawane przez ropuchę to zazwyczaj „jakiś ptak”. Niestety, często przez długie lata pozostajemy w błędzie… 

SYNANTROPIZACJA – proces przystosowywania się dzikich zwierząt do zajmowania siedlisk silnie przekształconych przez człowieka, np. miast.
EUTROFIZACJA – proces zamulania i zanieczyszczania zbiornika wodnego powodowany nadmiarem materii organicznej.
INWENTARYZACJA PRZYRODNICZA – przedsięwzięcie polegające na zbadaniu, jakie zwierzęta i rośliny występują na danym obszarze.


Gdzie występują ropuchy zielone

Ropucha zielona (łac. Bufotes viridis) to według niektórych badaczy najbardziej synantropijny gatunek płaza, a bez wątpienia najbardziej „miejski” płaz z tych występujących w Europie Południowej i Środkowej. Chętnie zasiedla fontanny, ozdobne oczka w parkach czy zbiorniki przeciwpożarowe. Ten gatunek jest obecny praktycznie w każdym polskim mieście od Warszawy po Białystok, Wałbrzych czy Ostrów Wielkopolski. Wykazuje przy tym niezwykłą zdolność adaptacyjną do środowiska przekształconego przez ludzi. W warunkach naturalnych ropuchy rozradzają się w najróżniejszych zbiornikach: od okresowych kałuż, przez małe zbiorniki wodne (powierzchnia do 5 m2), do płytkich, szybko nagrzewających się rozlewisk rzek, bezrybnych starorzeczy i większych stawów. W sposób naturalny wybiera ciepłe słoneczne zbiorniki, najlepiej pozbawione roślinności i zasilane wodami opadowymi, w których znajduje się niewiele naturalnych wrogów. Dlatego też, paradoksalnie, dobrze zagospodarowane i „sterylne” rezerwuary wody w mieście stanowią atrakcyjne środowisko zastępcze dla tych zwierząt, nawet w silnie zurbanizowanych obszarach. Dorosła ropucha zielona może pokonywać dystans nawet 2–3 km w poszukiwaniu właściwego zbiornika. Kijanki w wodzie rozwijają się bardzo szybko – nawet poniżej miesiąca; potrafią przyspieszyć swoje przeobrażenie, w przypadku gdy zbiornik zaczyna wysychać, są też stosunkowo odporne na zasolenie m.in. solą spływającą z dróg. W zbiornikach miejskich ropusze zielonej często towarzyszy traszka zwyczajna Lissotriton vulgaris – szczególnie w sztucznych lub silnie przekształconych zbiornikach. Na peryferiach miast i w bardziej naturalnym krajobrazie ropuchy często występują też z rzekotką drzewną Hyla arborea czy grzebiuszką ziemną Pelobates fuscus.

KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z UTRZYMYWANIA POPULACJI ROPUCH ZIELONYCH W MIASTACH:

  • liczne kijanki, aktywnie zjadając glony, pomagają utrzymać przejrzystość wody w zbiornikach;
  • kijanki konkurują z larwami komarów – komary unikają zbiorników zasiedlonych przez płazy, ma to szczególne znaczenie w zbiornikach i rozlewiskach zbyt płytkich dla ryb, które również w niewielkim stopniu ograniczają występowanie komarów;
  • po przeobrażeniu młodociane osobniki, opuszczając zbiornik, wynoszą wbudowaną w swoje ciała materię organiczną, tym samym usuwając część substancji odpowiedzialnych za eutrofizację wód;
  • zarówno młodociane, jak i dorosłe osobniki łapczywie pochłaniają najróżniejsze owady (także te uciążliwe), regulując wielkość ich populacji;
  • śpiewające ropuchy stanowią cenny i niezwykły element pejzażu dźwiękowego miejskich terenów zielonych.


Kiedy śpiewają ropuchy 

Okres lądowej aktywności ropuchy zielonej rozciąga się od końca marca do końca października. Jednak samce (bo to one głośno nawołują samice) w sprzyjających okolicznościach śpiewają od maja nawet do połowy sierpnia. Śpiewy godowe samce rozpoczynają ok. godziny po zmroku. W przypadku sprzyjającej pogody (ciepłe i wilgotne noce) ich „koncerty” trwają do godzin nocnych. Gody szczególnie intensywnie przebiegają przy nagłych spadkach ciśnienia w okresie wiosennym. W miastach, na skutek zjawiska opisywanego jako miejska wyspa ciepła (urban heat island), często dochodzi do rozciągnięcia w czasie poszczególnych faz cyklu życiowego ropuchy zielonej.

Ochrona prawna

W Polsce ropucha zielona objęta jest ochroną gatunkową ścisłą na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 6 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Dodatkowo chroni ją także prawo międzynarodowe – znajduje się w załączniku II konwencji berneńskiej i załączniku IV dyrektywy siedliskowej. Trzeba przypomnieć, że to do władz samorządowych: wójta, burmistrza czy prezydenta miasta (będących organami ochrony przyrody na mocy art. 91 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r.) należy podejmowanie działań w celu ratowania chronionych, zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt, polegających m.in. na eliminowaniu przyczyn zagrożenia (zgodnie z art. 60 ust. 2 ww. ustawy). Co ważne, na wszelkie odstępstwa od wymogów ochrony gatunkowej (m.in. przenoszenie osobników, przekształcanie siedlisk) musi zostać udzielona zgoda regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

Dziarski samiec ropuchy zielonej wędrujący wiosną do stawu na poznańskich Krzesinach. W warunkach miejskich ropuchy mogą dożywać nawet 10 lat

Samiec podczas śpiewu godowego – dobrze widoczny worek rezonatorowy

Świeżo złożony skrzek ropuchy zielonej w postaci charakterystycznych sznurów w galaretowatej osłonce. Pojedyncza samica potrafi złożyć nawet kilka tysięcy jaj, jednak przeżywalność młodych nie przekracza często 2%

Zarządzanie populacją, czyli dobre praktyki

Niestety, brak wiedzy o występowaniu ropuchy zielonej oraz brak zrozumienia podstaw jej biologii sprawia, że pozornie zgodna ze sztuką pielęgnacja terenów zielonych wpływa negatywnie na gatunek. Podobnie dzieje się przy inwestycjach obejmujących renowację zbiorników wodnych na terenach zieleni miejskiej lub adaptację istniejących oczek wodnych czy mokradeł do stanu „zieleni urządzonej”. Bez wcześniejszej, nawet najbardziej podstawowej, inwentaryzacji przyrodniczej lub chociaż konsultacji z herpetologiem takie działania często prowadzą do utraty cennego gatunku. W efekcie mamy do czynienia ze zubożeniem usług ekosystemowych oferowanych ludziom i środowisku przez nowy zbiornik, realizowanych m.in. przez płazy (więcej informacji w tekście: Tryjanowski P., Kaczmarski M., Niebieska infrastruktura: znaczenie dzikiej wody w mieście, „Przestrzeń Miejska”, luty 2018).
Zgodnie z zaleceniami włoskich badaczy zajmujących się ropuchą zieloną w Rzymie (Ensabella et al. 2003) dla tego gatunku powinno się: 

  1. inwentaryzować i monitorować wielkość lokalnych populacji; 
  2. chronić stanowiska rozrodcze i tworzyć nowe zbiorniki; 
  3. ograniczać i likwidować bariery uniemożliwiające migrację; 
  4. bezwzględnie unikać okresowego czyszczenia zbiorników – szczególnie na terenach zieleni – w czasie rozrodu i rozwoju kijanek; należy regularnie czyścić zbiorniki poza okresem rozrodu, w celu wyeliminowania drapieżników (bezkręgowce wodne i ryby), tym samym chroniąc zbiorniki przed eutrofizacją i akumulacją zanieczyszczeń; 
  5. bezwzględnie usuwać gatunki obce i inwazyjne mogące zaburzać naturalne układy ekologiczne w zbiornikach.

Należy także pamiętać o zapewnieniu trwałych siedlisk lądowych, w których ropuchy mogą przebywać i zimować w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika. Takie siedliska wcale nie muszą się kłócić z estetyką terenów zielonych: zimowiskami mogą być odpowiednio zaprojektowane skalniaki i inne dekoracyjne struktury z głazów i kamieni, a siedliskami lądowymi – łąki kwietne, pasy krzewów czy drzew. Takie struktury powinny łączyć bezpośrednie oto­­­czenie zbiornika z innymi siedliskami w odległości do 300 m, takimi jak np. zadrzewienia. Populacje ropuchy zielonej należy także chronić przed śmiertelnością drogową powodowaną przez ruch samochodowy, np. za pomocą płotków czy barier; ale należy zwracać także uwagę na ścieżki piesze czy rowerowe, na których mogą ginąć małe ropuszki po wyjściu ze zbiornika. 
Wskazane jest umieszczanie tablic edukacyjnych i prowadzenia działań uświadamiających rolę ropuch zielonych i płazów w ekosystemach (w tym także ekosystemach miejskich). 

Godujący samiec ropuchy zielonej w okresowym rozlewisku naprzeciwko Term Maltańskich – stanowisko obecnie już nie istnieje

Osobnik młodociany podczas metamorfozy i wyjścia z wody – nadal widoczny niezresorbowany ogon. Ropuchy zielone dojrzałość płciową osiągają pomiędzy drugim a czwartym rokiem – prowadzą wówczas ściśle lądowy tryb życia

Łyżka dziegciu 

Doświadczenia krajowe w zakresie ochro­­ny tego gatunku w przestrzeni miejskiej są znacznie skromniejsze niż w innych krajach europejskich. Zasadniczo brakuje pomostu pomiędzy zarządcami terenów zielonych zasiedlonych przez gatunek a specjalistami przyrodnikami. Podczas gdy na świecie w ochronie i zarządzaniu zasobami przyrody podkreśla się rolę twardej wiedzy naukowej (evidence-based conservation), w wielu miastach podejmowane działania opierają się na następującym założeniu: skoro gatunek (jeszcze!) występuje w naszym parku, to znaczy, że zarządzamy nim dobrze i nie ma potrzeby konsultowania się ze specjalistami. Niestety, nawet w Poznaniu, którego magistrat dysponuje bogatą bazą danych o występowaniu płazów na terenie miasta, wykorzystywanie tej wiedzy w praktyce jest bardzo ograniczone.
Należy jednak podkreślić pewne otwarcie zarządców miejskiej zieleni na inicjatywy mające na celu skuteczniejszą ochronę gatunku. Przykładowo, w 2017 r. Instytut Zoologii UPP przeprowadził interwencyjny odłów ryb ze stawu na poznańskiej Cytadeli, w którym rozradzają się ropuchy zielone. Niestety, nie udało się odłowić wszystkich wpuszczonych przez ludzi ryb (przede wszystkim inwazyjnych karasi srebrzystych), więc po odbyciu godów przez ropuchy znów doszło do zniszczenia skrzeku i wyjedzenia kijanek. W tym przypadku najskuteczniejszym rozwiązaniem wydaje się spuszczenie wody i czyszczenie dna zbiornika w okresie od października do lutego. 
Niestety, w dalszym ciągu takie działania są nieliczne i mają charakter interwencyjny czy doraźny. Wciąż brakuje stałej i przemyślanej polityki zarządzania w przestrzeni miasta gatunkiem chronionym, jakim jest ropucha zielona. Gatunkiem, który jako jeden z nielicznych naprawdę dzikich zwierząt jest w stanie przetrwać w miejskim parku i odpłacić się nam pięknym, tajemniczym śpiewem.

Staw w rosarium na poznańskiej Cytadeli – zagrożone miejsce rozrodu ropuchy zielonej. W ciepłe, wiosenne noce nadal rozbrzmiewa tam tryl nawet do 100 godujących samców, co nadaje temu miejscu niepowtarzalną atmosferę i przyciąga mieszkańców

Zbiorniki przeciwpożarowe bardzo często jako jedyne rezerwuary wody w terenach silnie zurbanizowanych zasiedlane są przez reliktowe populacje płazów, w tym ropuch, dlatego tego typu obiekty należy także inwentaryzować, a w przypadku likwidacji podjąć działania kompensacyjne

Bibliografia:

  1. Ensabella F., Loriga S., Formichetti P., Isotti R., Sorace A., Breeding site selection of Bufo viridis in the city of Rome (Italy), 2003. Amphibia-Reptilia 24: 396-400. DOI: 10.1163/156853803322440853
  2. Kaczmarek J.M., Kaczmarski M., Elektropołowy na poznańskiej Cytadeli, czyli czynna ochrona płazów „na szybko”, Bociek, Biuletyn Klubu Przyrodników 2017; 130(2): 14–17. [httpsssssssss://www.kp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15&Itemid=146]
  3. Kaczmarski M., Tryjanowski P., Niebieska infrastruktura – znaczenie dzikiej wody w mieście, Przestrzeń Miejska, Luty 2018: 38–42.
  4. Klimaszewski K., Ogielska M., Ropucha zielona Pseudepidalea viridis. W: Makomaska-Juchiewicz M., Baran P. (Ed.). Monitoring gatunków zwierząt. Przewodnik metodyczny. Część III. GIOŚ, Warszawa 2012, s. 378–389.
  5. Zawadzki M., Flesch A., Kaczmarski M., Nowe stanowisko rozrodcze ropuchy zielonej Bufotes viridis Laurenti, 1768 w śródmieściu Poznania, Przegląd Przyrodniczy 2017; 28 (3): 113–118.